• Wpisów:960
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 17:48
  • Licznik odwiedzin:13 696 / 2274 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
czego się boję? boję się stracić ludzi, których kocham. boję się, że kolejny raz mi się to przydarzy. boję się samotności. boję się kiedyś obudzić i zdać sobie sprawę z tego, że nikogo już przy mnie nie ma.
 

 
śmiejąc się ryzykujesz, że wezmą Cię za głupka. płacząc ryzykujesz ckliwość i czułostkowość. wyciągając rękę ryzykujesz zaangażowanie, zdradzając uczucia ryzykujesz odkrycie siebie, mówiąc o swoich marzeniach ryzykujesz poniżenie, miłością ryzykujesz odrzucenie, życiem- śmierć, nadzieją- niespełnienie, podejmowaniem prób- niepowodzenie, największym zaś niebezpieczeństwem jest nieryzykowanie niczego. dla tych, którzy nic nie ryzykują nie robią, nie mają- przeznaczone jest nic.

 

 
jestem kobietą. przejmuję się rzeczami, którymi nie powinnam. nie potrafię wytłumaczyć, dlaczego się śmieję a kiedy próbuję, śmieję się jeszcze bardziej. to samo mam, kiedy płaczę. kocham mężczyznę tak, że jestem w stanie oddać za niego wszystko. potrafi zachęcić mnie jednym słowem i tym samym słowem zniechęcić. wyobrażam sobie milion rzeczy, żeby milion rzeczy zrobić w końcu inaczej. obiecuję i nie dotrzymuję słowa. Pplanuję i rezygnuję ze wszystkiego, aby załamywać się nad swoją niesłownością. palę, piję, przeklinam, wstaję zbyt późno, spóźniam się, zapominam o wszystkim. ale taka właśnie jestem, a jeżeli dla kogoś coś znaczę, to ta osoba zaakceptuje mnie taką jaka jestem.
  • awatar stylowa92: Super blog, zapraszamy do nas :) Codziennie nowe inspiracje <3 Stylizacje na co dzień, przegląd ofert sklepowych, stylizacje gwiazd show biznesu i wiele innych. Zapraszamy na konkurs! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
kiedy spotkałam Cię po raz pierwszy, nawet przez chwilę nie pomyślałam, że będziesz dla mnie tak cholernie ważny. patrząc na Ciebie nie wiedziałam, że to Twoją twarz będę widzieć, gdy zamknę oczy. że każda chwila spędzona z Tobą będzie należała do najlepszych chwil spędzonych w moim życiu. a rozmawiając z Tobą, nie wiedziałam, że Twój głos będzie moim ulubionym dźwiękiem.
 

 
czasami podziwiam go, że wytrzymuje moje wszystkie humorki. bo ja, na jego miejscu, bym ich nie wytrzymała i dawno odpadła z tej gry.
 

 
lubię na Ciebie patrzeć, a jeszcze bardziej lubię jak Ty patrzysz na mnie <3.
 

 
czasem jestem chamska, bo mi się tak podoba. czasem mam złe oceny, bo nie chce mi się uczyć. czasem mam wyjebane, bo ranią mnie ludzie. z czasem jestem w stanie kogoś pokochać, bo takie jest życie.
 

 
ja nie oczekuję od Ciebie codziennych spotkań, dzwonienia do siebie co godzinę, pisania non stop smsów, romantycznych kolacji, braku kontaktu z kumplami, nie picia alkoholu, czy coś w tym rodzaju. ja oczekuję od Ciebie tego byś tylko był.
 

 
dziś najbardziej cenie, jego ciepłe spojrzenie.
 

 
kiedyś byliśmy dziećmi, świat był piękny. potem doszły problemy, uczucia, jakieś błędy.
 

 
z dnia na dzień wszystko się zmienia. myślałam, że nie pozbieram się po tym wszystkim, czułam, że brakowało cząstki mnie, ale.. ale nie. dałam sobie radę. przyjaciele pokazali, że zawsze mogę na nich liczyć. to co było dla mnie trudne, stało się łatwiejsze. odzyskałam nadzieję na wiarę w lepsze jutro. wiem, że mogę coś osiągnąć, a to co trwało tyle lat może powrócić, ale .. no właśnie. zawsze jest to jebane 'ale' . potrzebujemy do tego czasu! wierzę, że uda mi się to zrobić i że znów będę mogła się uśmiechnąć i śmiało wykrzyczeć światu jak bardzo jestem szczęśliwa.
 

 
dystans do wielu spraw pozwala nam żyć na poziomie.
 

 
nie będę robić sobie złudnych nadziei. nie będę rzucać tekstami z ukrytym przesłaniem. nie będę składać Ci wyuzdanych propozycji. nie będę wchodzić na temat drażliwy dla nas obojga. nie będę, ale odezwij się. daj znać, że żyjesz, że jest dobrze, że sobie radzisz mimo wszystko.
 

 
do prawdziwego uśmiechu mi jeszcze daleko, ale się staram. i wygram tą jebaną walkę ze strachem.
 

 
przeżywam największe emocjonalne huśtawki, waham się od szaleńczego entuzjazmu do obezwładniającej depresji.
 

 
w sumie to fajnie jest mieć świadomość, że znalazłam grupę osób, które bez względu na czas i miejsce potrafią poprawić mi humor w niecałą minutę.
 

 
stracisz, zrozumiesz.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
pomimo wszystko, nadal wierze w spadające gwiazdy, które spełniają życzenia.
 

 
nie wierzę, gdy patrzę na samą siebie. stałam się tą osobą, którą zawsze tak gardziłam. nie mam uczuć. jestem wyprana z jakichkolwiek emocji. nie kieruję się już żadnymi zasadami. najchętniej to chyba sama sobie dałabym w twarz.
 

 
w końcu zauważysz,że to nie w Tobie leżał problem przez cały ten czas kiedy on Cię ranił. to nie tak, że byłaś niedoskonała, niewystarczająca i nie potrafiłaś dać mu szczęścia, bo potrafiłaś, ale on tego nie doceniał.
 

 
nie czekaj, aż napisze. może On już wcale nie myśli o Tobie w taki sam sposób, jak Ty o Nim. pewnie wyszedł teraz z kumplami i wróci późną nocą, a Ty nie jesteś Jego pierwszą myślą w żadnej minucie. nie wspomina chwil z Tobą spędzonych, nie czyta dziesięć razy tych samych wiadomości, bo pewnie już dawno je usunął.. myśli o Tobie, jak o każdej innej dziewczynie minionej przed chwilą na ulicy. co z tego, że wymieniliście parę uśmiechów, kilka słów i masę spojrzeń. co z tego, że darzyliście się tym jakimś 'wielkim uczuciem' tylko dla Ciebie czas poświęcony dla Niego, znaczył dużo. ubzdurałaś sobie to wszystko. Chciałaś by Cię pokochał, byś była dla Niego wszystkim. pragnęłaś być Jego całym światem, a On nawet nie starał się już być w Twoim świecie.
 

 
samotne wieczory są najgorsze, siedzisz i uświadamiasz sobie że tak naprawdę nie jesteś już tym kim byłaś, to przez niego jesteś smutna i przygnębiona. wiesz, że minęło już tyle czasu od rozstania, a nadal trujesz się jego zdjęciami, czytasz stare sms z nim.. nie wiesz po co to robisz, ale to jest jak nieosiągalny nałóg, potrzebujesz go do prawidłowego funkcjonowania, lecz on już nigdy nie będzie Twój.
 

 
kiedy człowiekowi jest źle - skarży się. kiedy jest naprawdę źle - milczy. ale kiedy jest naprawdę bardzo źle - śmieje się. po prostu siada z założonymi rękami i śmieje się z tej całej, żałosnej sytuacji.
 

 
wychodzisz do ludzi, śmiejesz się, na chwile zapominasz o wszystkim. potem wracasz do domu i wszystko wraca, cała szara rzeczywistość.